MENU

Są takie miejsca, które na pierwszy rzut oka nie wydają się niczym specjalnym, jednak w oczach fotografa zmieniają się w klimatyczne tła bajkowych sesji zdjęciowych. Tak było w przypadku opuszczonej szklarni w moim rodzinnym Białymstoku. Gdy tylko skierowałem w jej stronę obiektyw, wiedziałem, że będzie scenerią dla naprawdę wyjątkowych zdjęć.

Sesję zdjęciową w szklarni zaproponowałem Kasi i Grześkowi. Zobaczcie, jak było!

Kasia i Grzesiek — historia narzeczeńskiej sesji w szklarni

Z Kasią i Grześkiem omawialiśmy szczegóły współpracy przy całkiem innej sesji, gdy wypłynął temat zdjęć narzeczeńskich. Spotkanie, które miało dotyczyć wyłącznie sesji ślubnej, zmieniło się w rozważania na tematy luźne, ot niezobowiązująca sesja dla par. Mimo, że Kasia i Grzesiek początkowo nie byli przekonani do takiego przedsięwzięcia, po obejrzeniu mojego portfolio zmienili zdanie. Nie mogę nie pochwalić się Wam, że mój warsztat i estetyka uwiodły ich na tyle, że postanowili sprawić sobie prezent w formie sesji narzeczeńskiej w szklarni.

Sesja w szklarni, czyli coś nietypowego

Okazało się, że nadajemy z Kasią i Grześkiem na tych samych falach. Rozmowy z tą przemiłą parą przebiegały w tak przyjemnej atmosferze, że czułem się niemalże jak na spotkaniu ze znajomymi. Wiedziałem, że na sesję muszę zabrać ich w magiczne, nietypowe miejsce.

Sesja w szklarni okazała się świetnym wyborem. Naznaczony czasem, wysoki szkielet starego budynku zaoferował nam wiele, a my to wykorzystaliśmy.

Wrześniowe słońce przenikało przez zakurzone już szyby, padając na roześmiane twarze zakochanych. Po złapaniu kilku kadrów chowało się za chmurami jakby na nasze życzenie, by dla odmiany dodać zdjęciom tajemniczej aury.

Grzesiek nosił Kasię na barana, para bawiła się i wymieniała czułościami. Swobodna atmosfera jest doskonale widoczna na zdjęciach — trudno uwierzyć, że nigdy wcześniej razem nie pozowali do zdjęć. Efekty sesji zdjęciowej w szklarni zachwyciły zarówno ich, jak i mnie.

Już podczas ślubu, jak to mam w zwyczaju, wręczyłem parze kilka wydruków w drewnianym pudełku z ich sesji w szklarni.

Sesja zdjęciowa w szklarni w Białymstoku

1,5-godzinna sesja w szklarni zaowocowała mnóstwem fenomenalnych zdjęć. Może i Wy chcielibyście zostać sfotografowani w podobnych, nietypowych okolicznościach? Znam wiele oryginalnych lokalizacji w Białymstoku i okolicach, które z powodzeniem można zaaranżować na tło sesji zdjęciowej. Jeśli sesja w szklarni przypadła Wam do gustu — odezwijcie się! Was też zabiorę w piękne miejsca.

CLOSE